
O sobie piszą: „Jesteśmy istniejącą od 1990 roku formacją muzyczną, inspirującą się muzyką irlandzką i szkocką, łączącą tradycyjne celtyckie brzemienia z nowoczesnymi aranżacjami, nawiązującymi do różnych trendów muzyki świata. W naszej muzyce łączymy różne brzmienia – od klasycznych, poprzez popowe, rockowe, reggae’owe, funkowe do współczesnych interpretacji standardów celtyckich. Wykonujemy również kompozycje autorskie.” (https://www.facebook.com/jigreelmaniacs)
18 lipca 2020 roku JIgowo Reelowi Maniacy będą naszymi gośćmi.
Rezerwacje telefoniczne: +48 502 267 193
Serdecznie zapraszamy!
A oto wspomnienia z koncertu:
Powiem szczerze, nasza sytuacja i tak była o niebo lepsza niż tych spośród naszych przyjaciół, którzy funkcjonowali w obiektach dzierżawionych. Do tego jeszcze stałe koszty zusy, srusy i inne takie. My tego nie mieliśmy na głowie. Niemniej jednak jakiś tam kredycik, no i życie, z tyłu głowy cosik tam nieprzyjemnie pikało. Do tego wszystkiego gospodarstwo, które przychód przynosi tylko raz w roku a pracownicy jeść chcą, z roli wyżyć wcale niełatwo. Mój Świętej pamięci ojciec mawiał – wziąłeś sobie synek warsztat pod gołym niebem to i masz. Żeby jeszcze było weselej zaczęła się wiosna, kozie mleko zaczęło się lać i co z nim zrobić? Dopiero wtedy uświadomiłem sobie jaką część obrotu mojej serowarni stanowiła gastronomia. Na kilkadziesiąt faktur wystawianych miesiąc w miesiąc pojawiły się słownie trzy! Oczywiście mógłbym odkładać produkcję na półkę i za niedługi czas pojawiłoby się całe mnóstwo dojrzałych krążków, których czasami mi brakowało. Ale przecież podstawą obrotu były świeżaki.
Wykorzystaliśmy ten czas na modernizację naszego biesiadownika i inne działania, które mamy nadzieję umilą Wam pobyt u nas. Mamy hamaki, leżaki, na których możecie wypoczywać. Mamy kilka nowych sprzętów i związanych z tym pomysłów. No i mamy konto na YouTube a także stronę internetową, dzięki której możemy dzielić się naszymi przemyśleniami w blogu!
Gastronomia cały czas liże rany i długo jeszcze nie wrócą czasy jej świetności. My natomiast otworzyliśmy podwoja Linii w Ogniu i karmimy zgłodniałych i poimy spragnionych w każdy weekend. Niech się tak dalej to wszystko trzyma a razem przeżyjemy te przeróżne światowe sztuczki. Bo jak nas coś nie zabije to tylko wzmocni. Czekamy więc w Liniu, przybywajcie!